wtorek, 31 stycznia 2012

Rozdział 9


Nadszedł następny dzień. Wstałam i od razu pomaszerowałam do kuchni. Schodząc zauważyłam czekającą na mnie Roonie. Wiedziałam, że jest wściekła, bo zerwałam tą firankę.
- Coś ty narobiła dziewczyno- Powiedziała wkurzona Roonie
-Oj przepraszam to było niechcący. Już idę zawiesić tą firankę- Ruszyłam w stronę okna i zaczęłam wieszać ten materiał. Gdy skończyłam poszłam do kuchni. Ujrzałam szczerzącą się do siebie Ashley
-A ty co taka zadowolona?- Zapytałam również z uśmiechem na twarzy
-Bo wczoraj było cudownie i nie mogę tego zapomnieć- Odpowiedziała uradowana dziewczyna.
Zrobiłam sobie kawę i śniadanie. Miodowe płatki z mlekiem. Mmm coś co kocham <3 Dość szybko zjadłam i poszłam się przebrać. Postanowiłam, że dzisiaj pójdę na zakupy. Chciałam kupić sobie jakieś fajne ciuchy. Roonie i Ashley nie miały ochoty jechać ze mną. Nie zmuszałam ich. Wyszłam z domu i pojechałam samochodem do centrum handlowego.  Po sklepach chodziłam dość długo. Kupiłam sobie biały t-shirt, jedwabną  różową sukienkę i naszyjnik. Wychodząc z butiku wpadłam na kogoś
-Uważaj jak chodzisz- Powiedział chłopak ze znajomym głosem
- Ja mam uważać?! To ty uważaj! Jeszcze grzywka mi się zniszczyła
-To ty! Nie zapomnę tej gadki o grzywce nigdy- Ze śmiechem powiedział. Ja zapatrzyłam się w niego i spostrzegłam, że to Harry.
- Nie czepiaj się mnie i mojej grzywki- Dość śmiesznie powiedziałam- Szkoda, że nie było Cię wtedy na imprezie. Było fajnie
-No tak szkoda, bo jakbym był to bym z tobą tańczył - Z uśmiechem na twarzy powiedział. Ten jego uśmiech był całkiem słodziutki- Widzę, że jesteś na zakupach
- Tak. Miałam ochotę coś sobie kupić- Powiedziałam, a on spojrzał na swój zegarek
- Przepraszam Cię ale muszę już lecieć. Ale wiesz co wpadnij do nas ze swoimi przyjaciółkami. Obejrzymy jakieś filmy i się powygłupiamy- Powygłupiamy?? Co mu chodzi po głowie?  Ostatecznie zgodziłam się. Chłopak dał mi adres i szybko poszedł dalej. Gdy straciłam go z widoku postanowiłam, że pojadę już do domu. Na miejscu opowiedziałam dziewczynom o zaproszeniu Harry’ego. Ashley była uradowana, bo spotka Niall’a.
- A kiedy my mamy do nich przyjść- Zapytała się Roonie. Już wybaczyła mi ten wybryk z firanką :P
- Harry powiedział, że ten tydzień mają zawalony pracą w wytwórni  i żebyśmy przyszły za tydzień- Powiedziałam po czym poszłam do pokoju. Chwile siedziałam tam bez czynnie. Nie wiem właściwie dlaczego. Potem zaczęłam myśleć o chłopakach. Ostatnio cały czas o nich myślę. Mam tylko nadzieję, że to nie jest jakaś obsesja… 

    ______________________________________________________________________

 Jest kolejny rozdział :D Przepraszam, że dopiero dzisiaj ale skończyły mi się ferie i jakoś nie mam czasu na dodawanie. Postaram się jeszcze w tym tygodniu dodać kolejny.

4 komentarze:

  1. Świetny rozdział!!!! :D cudownie piszesz tyle że takie krótkie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny rozdział . nie mogę doczekać się ich wieczoru

    OdpowiedzUsuń
  3. awwwwww! <33 najlepsze opowiadanie jakie czytałam!
    wbijaj też do mnie :>
    http://iloveharryandtwixes.blogspot.com/2012/02/prolog.html

    OdpowiedzUsuń